Dzieci zaszalały. Umęczone wakacyjną bezczynnością, temperaturą przekraczającą ludzkie pojęcie i wilgotnością powietrza na poziomie 85%, postanowiły zadać ostateczny cios zdrowemu rozsądkowi. Nic nie daje ci takiego poczucia umysłowej ociężałości, która usprawiedliwia wszelkie dziwactwa, ale także wolności od wszelkich norm estetycznych i moralnych jak puri-kura. No i takie są tego rezultaty:
Ponieważ Ema wraca do swojej sycylijskiej utopii w poniedziałek.
I jeszcze, że jest 19:27, słońce zaszło za horyzont, a mimo to masz wrażenie, że ktoś przełączył opcję ‘klimat’ na ‘efekt cieplarniany’.
I że nic tak nie robi dobrze duszy jak zabawa w japońską dziewczynę.
Houk!



lipiec 8, 2008 o 5:41 pm |
Szaleństwo!:> Wspaniałe! Bombowe! Cudowne! Nie mogę się napatrzeć!:>