Żeby zakończyć czymś pozytywnym – kilka luźnych impresji na temat Seulu. Smacznego.
Jeden z najokazalszych pałaców dynastii Dzoson był przez ponad 200 lat największym ośrodkiem władzy królewskiej. A później przyszła zawierucha wojenna i pałac został w przeważającej części zniszczony.
Zakochałam się w tradycyjnych malowidłach. Kolory, których niestety nie oddają zdjęcia, są niesamowicie piękne.
Byłyśmy same wśród starych budowli świątynnych ukrytych w skałach jednego ze wzgórz otaczających Seul.
Przeszkodziłam.
Maksymalnie słodkie.
Stacja Hong-ik, Home Bar, cudowna muzyka, wspaniały klimat i świetne drinki. Z Mali.







